Wyróżnienie dla Jakuba Komorka w konkursie wiedzy o życiu i działalności Kazimierza Szpotańskiego

Jedna z  najważniejszych z nagród w konkursie o życiu i działalności Kazimierza Szpotańskiego, zorganizowanego przez Wawerskie Centrum Kultury, została przyznana uczniowi 3 klasy liceum Kubie Komorkowi. Jego esej w kategorii literackiej wyróżniono ponad wszystkie inne prace konkursowe. Poniżej list od Pana Jacka Szpotańskiego syna Kazimierza Szpotańskiego do Kuby Komorka.

 

Nagrodzony esej autorstwa Jakuby Komorka:

 

Kazimierza Szpotańskiego patriotyzm jutra

 

O działalności Kazimierza Szpotańskiego pisze się, że był to błysk polskiej przedsiębiorczości

w dwudziestoleciu międzywojennym, przy czym słowo „błysk” w przypadku tego wielkiego polskiego inżyniera-elektryka staje się symboliczne. Jego kariera była rzeczywiście błyskotliwa, a jej źródłem przekonanie, że elektryczność może przynieść Polsce „oświecenie” po dziesiątkach mrocznych lat niewoli. We wspomnieniach i tekstach poświęconych Szpotańskiemu pojawia się też niezwykle trafne określenie jego postawy: „inżynierski pragmatyzm z romantyzmem w tle”. Motto całego jego życia

i przekonanie, któremu podporządkował swoją działalność, zawarte są w jego słowach: „Napoleoński Krzyż Legii Honorowej mego pradziada i historia powstań mówiły mi, że droga wyłącznie orężna nie prowadzi do celu wyczerpanego gospodarczo i zrujnowanego przez zaborców Narodu. Natomiast słusznym wydawało mi się mniemanie, że osiągnięcie prawdziwej niepodległości poprzedzić musi podniesienie całego Narodu, a więc każdego Polaka, podniesienie cywilizacyjne i kulturalne, co możliwe jest jedynie przy równoczesnym zdobyciu mocnej pozycji gospodarczej w świecie”.

Kazimierz Szpotański pochodził z rodziny o tradycjach patriotycznych, zasłużonej w walkach

o niepodległość, ale on sam należał już do innego, nowego świata, który rozkwitł wraz z odzyskaniem przez Polskę niepodległości – niestety nie na długo. Młody Szpotański po studiach politechnicznych

w Berlinie-Charlottenburgu i praktyce w znanej berlińskiej firmie AEG, a także fabryce Siemensa

w Rydze powraca do kraju w 1918 roku i postanawia, że będzie pracował w Polsce i dla Polski. Zaczyna prawie od zera zakładając w listopadzie 1918 roku swą pierwszą wytwórnię, produkując to co najprostsze, ale i najbardziej potrzebne, czyli włączniki do światła. Maleńka firma z dwoma pracownikami bardzo szybko rozrasta się i przekształca w największe w przedwojennej Polsce przedsiębiorstwo produkujące aparaturę elektryczną. W latach trzydziestych fabryka Szpotańskiego ma już wiele oddziałów. W 1938 niektóre z nich działają w Międzylesiu.

Przed wojną fabryka Szpotańskiego zatrudniała 1200 pracowników, w tym stu inżynierów. Zarządzał nią z wielkim talentem, perfekcyjną organizacją, wprowadzając innowacyjne zasady. Było to przede wszystkim staranie o jak najwyższą jakość. Szpotański mówił, że produkcja w jego fabryce musi odpowiadać stworzonemu przez niego systemowi  JEEN („jakość, ekonomia, estetyka, nowoczesność”). Był więc Szpotański polskim pionierem we wprowadzaniu standardów i gwarancji wysokiej jakości – dziś wszechobecnego w światowej produkcji przemysłowej systemu ISO! Kolejna wprowadzona zasada w sposobie zarządzania fabryką i jeden z fundamentów sukcesu, to dbałość

o to, aby wszyscy pracownicy identyfikowali się z firmą, tworzyli wspólnotę. Przypomina nam to idee współczesnych korporacji, ale Szpotański kierował się inną zasadą. Myślał z troską o robotnikach i ich rozwoju. Na terenie zakładu działała stołówka, biblioteka, czytelnia, klub sportowy. To, co było dobre dla pracowników, było dobre dla fabryki. Więzi motywowały do pracy, a życzliwość i wzajemne zaufanie tej Wielkiej Rodziny Fabrycznej odegrało ogromną rolę także podczas okupacji. Szpotański przechowywał w fabryce i dawał pracę ludziom ukrywającym się, zagrożonym aresztowaniem.

Po wojnie dla tak wspaniałych ludzi, jak Szpotański nie było miejsca. Widziano w nich potencjalne zagrożenie dla państwa, a ich przedsiębiorczość stawała się podejrzana. Szpotański musiał odejść z fabryki. Dostał także zakaz pracy w instytucjach państwowych. W końcu Fabryka Aparatów Elektrycznych  przekształciła się w państwowe Zakłady Wytwórcze Aparatury Wysokiego Napięcia ZWAR.

Mimo smutnego końca życia, idee Kazimierza Szpotańskiego ostatecznie zwyciężyły. Dziś wspominamy go jako wielkiego pioniera nowoczesności i prawdziwego patriotę. Nie tylko wybitnego inżyniera i przedsiębiorcę, ale także wizjonera, który może być dla nas wzorem. Bohaterem na miarę naszych czasów. Jego pragmatyzm i racjonalizm łączyły się z szerokimi horyzontami w jakich widział nie tylko swój interes, ale rozwój całego kraju i to w skali światowej. To już nowoczesny sposób myślenia – patriotyzm jutra. Znacznie bliższy współczesnej młodzieży, niż rozterki Wokulskiego, pesymistyczna wymowa Ziemi obiecanej Reymonta, czy utopijna wizja „szklanych domów” Seweryna Baryki w dziele Żeromskiego.

Moim zdaniem zacytowana we wstępie myśl Kazimierza Szpotańskiego może być przesłaniem dla współczesnej młodzieży.  Co więcej, te słowa powinny stać się dla niej inspiracją i wskazówką.

W dzisiejszych czasach – dobie internetu i globalizacji – heroiczne czyny, walka z bronią w ręku, powstania nie są dobrym rozwiązaniem problemów. Patriotyzm w dawnym rozumieniu nie jest już wartością nadrzędną, zwłaszcza dla mieszkańców dużych miast reprezentujących w ogromnej większości postawę kosmopolity. Walka zbrojna postrzegana jest raczej jako przeżytek, domena wyspecjalizowanych jednostek wojskowych, które „gdzieś są” i w zasadzie nie wiadomo czym się zajmują. Młodzi ludzie przyzwyczajeni są do takiego myślenia, ponieważ odkąd pamiętają na świecie panuje względny pokój. Aby go utrzymać potrzebujemy raczej patriotyzmu na miarę XXI wieku.

Według Szpotańskiego naród tworzą jednostki i to im zawdzięczamy rozwój. Sukcesy każdego Polaka w skali lokalnej przekładają się bezpośrednio na osiągnięcia całego państwa w skali globalnej.

I rzeczywiście, to właśnie w XXI wieku tak ważny stał się rozwój gospodarczy i kulturalny. Liczne sukcesy Polaków na polu nowych technologii, przemysłu, szeroko rozumianej nauki, a przede wszystkim kultury, są niemal codziennością. To one przyciągają uwagę krajów Europy Zachodniej

i świadczą o postępie cywilizacyjnym oraz nowoczesności państwa. Nasi gospodarczo rozwinięci sąsiedzi czują respekt, traktują Polskę jako równego sobie sojusznika. Bez jednostkowych starań

i inicjatyw nasz kraj w dalszym ciągu byłby zacofanym, biednym i nie liczącym się w wielkim świecie terytorium. Pogrążony w kryzysie gospodarczym, stagnacji i niedoli stanowiłby raczej obiekt kpin

ze strony Zachodu. To dzięki postępowi cywilizacyjnemu Polska jest dziś niepodległa, stanowi wzór (świadczy o tym chociażby fakt, że nie popadła, jak większość Europy w kryzys ekonomiczny, była „zieloną wyspą”), jest pomagającym, a nie potrzebującym pomocy. Nie byłoby to możliwe bez zaangażowania  społeczeństwa – różnego typu organizacji pozarządowych, ruchów społecznych, wreszcie poszczególnych obywateli.

Przykład Szpotańskiego jest świetnym argumentem w tej kwestii. Zaczynał od małego pokoju i dwóch pracowników. Jego przedsiębiorczość przyczyniła się do powstania wielkiej, świetnie działającej fabryki, o jakiej nawet nie śniło się innym przemysłowcom. To jego upór, inteligencja

i pomysłowość dały początek czemuś kompletnie nowemu i innowacyjnemu – to dzięki inicjatywie tego człowieka możemy powiedzieć, że w Polsce jedną z najważniejszych i najszybciej rozwijających sie gałęzi gospodarki stał się przemysł elektryczny. I bądźmy z tego dumni, ponieważ niewiele krajów może pochwalić się takimi wspaniałymi pionierami i wizjonerami – również w kwestii przemian świadomości i patriotyzmu jutra.

 

 

----------------------------------

 

Bibliografia:

- Bocheński A.: Wędrówki po dziejach przemysłu polskiego, t. III, Warszawa 1971
- Słownik polskich pionierów techniki, pod red. B. Orłowskiego, Wyd. Śląsk, Katowice 1986
- Pawłowski W.: Kazimierz Szpotański – twórca i menadżer przemysłu aparatów elektrycznych w Polsce międzywojennej, „Przegląd Elektrotechniczny”, 9/1987
- Encyklopedia historii Drugiej Rzeczypospolitej, pod red. A. Garlickiego i in., Warszawa 1999.
- Felicki J.: Kazimierz Tadeusz Szpotański, „Spektrum”, 2-3/2003
- Bielski W.M.: Niecodzienna saga rodu Szpotańskich. „Urządzenia dla energetyki”, 6/2006
- Pinko L.: Inż. elektryk Kazimierz Szpotański, współtwórca polskiego przemysłu elektrotechnicznego (1887-1966), „Śląskie Wiadomości Elektrotechniczne”, 5/2007
- Kazimierz Tadeusz Szpotański (1887-1966). Praca zbiorowa pod red. J. Hickiewicza, Wyd. SEP, Warszawa 2012
- Niecodzienna saga rodu Szpotańskich – inżynierski pragmatyzm z romantyzmem w tle. „Urządzenia dla energetyki”, nr 6/2006
- Żeromski S.: Przedwiośnie, Wyd. Czytelnik, Warszawa 1980
- Reymont W. S.: Ziemia obiecana, Wyd. Łódzkie, Łódź 1987
- Prus B.: Lalka, PIW, Warszawa 1998

Spartakiada Uczniów Niepełnosprawnych

Klaudia Konopka uczennica klasy IIIb naszego Gimnazjum nr 103 zajęła II miejsce w Spartakiadzie Uczniów Niepełnosprawnych. Przewodniczący Szkolnego Związku Sportowego Warszawy i Województwa Mazowieckiego, Pan Jan Dorosiewicz wręczył jej pamiątkowy puchar i dyplom uznania.

Test predyspozycji językowych